Malta się zmienia
Był 2 lipca 1994 roku, z samego rana wyjazd do Warszawy i o 9:10 wylecieliśmy do Pragi. Tam kilka godzin na lotnisku i w kolejny samolot zmierzający już do celu naszej podróży, czyli na Maltę.
O Malcie, Gozo i Comino okiem Polaka zafascynowanego tymi wyspami
Był 2 lipca 1994 roku, z samego rana wyjazd do Warszawy i o 9:10 wylecieliśmy do Pragi. Tam kilka godzin na lotnisku i w kolejny samolot zmierzający już do celu naszej podróży, czyli na Maltę.
Kiedy 11 lat temu zaczynałem tworzyć tę stronę myślałem o niej jako o pewnej formie przewodnika po wyspie i tak sobie ta strona istniała z czasem powoli się rozwijając (często z większym naciskiem na powoli niż rozwijając 😉).
Ehhh… jak to się dzieje raz na jakiś czas znów dopadła mnie nostalgia za Maltą. Brrr…
No i stało się. Zakładam coś na kształt dziennika, czy jak kto woli bloga.
Pomysł na prowadzenie go zrodził się jakieś trzy lata temu. Gdy nosiłem się z zamiarem wyjazdu na Maltę na trochę dłużej. Miał się on wtedy stać pewna formą kontaktu ze znajomymi.