Maltańskie delfiny

Choć uwielbiam Maltę, to są tu miejsca, których nie lubię, i uważam, że nie powinno się ich odwiedzać. Takim miejscem jest np. Mediterraneo Marine Park - czyli funkcjonujące od ponad 30 lat na Malcie delfinarium.

Dlaczego go nie lubię i nie polecam? Po pierwsze nie przepadam za miejscami, gdzie przetrzymuje się zwierzęta w niewoli i wykorzystuje je jako atrakcja do zabawy. Poza tym kilka lat temu przez brak odpowiedniej kontroli i zaniedbana doszło tu do dość smutnego zdarzenia.

Ale spróbujmy trochę bliżej przyjrzeć i prześledzić historię tego miejsca.

Uprzedzam, że nie jestem ekspertem od ssaków morskich, ale zanim zacząłem pisać starałem się znaleźć trochę wartościowych źródeł na ten temat i zapoznać z nimi, patrząc na niego z różnych stron. To co znalazłem to m.in.: Delfiny butlonose są zwierzętami żyjącymi w stadach czasem kilku czy kilkunastu, a czasem dużo wiekszych. Potrafią przemierzać duże odległości - rzędu 30 km dziennie[1] i pływać z prędkością ponad 30 km/h. Nurkują przez kilka minut, na głębokości ponad 50 czy 100 metrów[2]. Dożywają wieku około 50 samce i ponad 50 lat samice[3][4]. Niektóre źródła podają nawet 67 lata[5][6][7]. Średni wiek w populacjach dzikich wynosił zależnie od badań od około 8 do 17 lat i był niższy niż w obecnie w delfinariach gdzie wynosił około 23 lat (dane z amerykańskich obiektów)[6][7].

Pierwsze delfiny

Co zaś się tyczy maltańskiego delfinarium, to powstało prawdopodobnie w 1992 roku, prawdopodobnie, bo nie udało mi się znaleźć dokładnej daty otwarcia. W jednym z artykułów w Times of Malta jest informacje, że był to rok 1997[8], jednak są publikacje, wskazujące, że pierwsze delfiny trafiły na wyspę w 1992 roku[9] Na terenie parku znajdują się dwa większe betonowe zbiorniki - jeden o średnicach około 30 i 40 m, a drugi o długości 30 i około 1 m szerokości. Plus dwa małe o średnicy 10 m.

Dzięki stronie organizacji Ceta-Base[8] gromadzącej dane na temat niektórych ssaków morskich trzymanych „pod opieką człowieka” możemy dowiedzieć, że 7 sierpnia 1992 na wyspę trafiły cztery delfiny. Były to samce Chigra, Hvicha, Pega i Bhudvan.

Najprawdopodobniej zostały one złapane w Morzu Czarnym. Najprawdopodobniej bo nie jest to do końca jasne. W dokumencie „The Dolphin Traders - An Investigation into the World-wide Trade and Export of Black Sea bottlenose dolphins (Tursiops truncatus) from the Ukraine and Russia, 1990 - 1997” możemy znaleźć informacje, że według dokumentów z Delfinarium w Batumi delfiny urodziły się w tym delfinarium. Jednak ww. dokumentach nie zostały przedstawione imiona rodziców. co jest trochę dziwne. Jako informacje, że urodziły się na wolności znajdziemy za to na stronie Ceta-Base.

Delfinarium takiego jak dziś nie było, był tylko park wodny i delfiny początkowo trafiły do basenu o wymiarach 12 na 7 metrów, 1-2 metrów głębokości i były tam trzymane od sierpnia do listopada 1992.

W styczniu 1993 zmarł pierwszy delfin Chigra. W roku tym określono także wiek zwierząt na 7-8 lat. Kolejne dwa delfiny zmarły w 2000 roku Hvicha (w wieku około 15 lat) i w 2002 Pega (w wieku około 17 lat). Co się stało z czwartym niestety nie udało mi się znaleźć dokładnych informacji, ale znajduje się na liście zmarłych w Mediterraneo Marine Park.

Delfiny z Kuby

W 2003 roku na Maltę przyleciały kolejne zwierzęta, tym razem 6 delfinów z Kuby[10] i te też na stronie Ceta-Base opisane są jako urodzone na wolności (około 2000 roku). Były to Onda, Mar, Sol, Estrella, Lucas i Samba. W na stronie Ceta-Base znajdziemy informacje, że Samba zmarła w 2008 (~8 lat), Lucas w 2013 (~13 lat), Estrella prawdopodobnie w 2017 (~17 lat).

Na liście zmarłych delfinów znajdowały się też Pinu urodzony na Malcie w 2010 roku, który zmarł też prawdopodobnie w 2017 (7 lat).

Prawdopodobnie w 2017, bo na kopiach stron Ceta-Base w serwisie archive.org z pierwszej połowy 2017[11] roku Estrella i Pinu są na liście żyjących, zaś w kopii z listopada[12] już na liście zmarłych.

W 2018 i 2019 urodziły się dwa kolejne Rohan i Luqa.

Tajemnicze zniknięcie

Około 2020 było więc 8 delfinów. Było, bo jak się okazało niestety 2021 rok trochę zmienił. W lipcu 2022 roku pod delfinarium pojawili się protestujący aktywiści[13], od jakiegoś czasu bowiem na pokazach nie pojawiały się 3 delfiny a osoby pytające o nie były zbywane informacją, że zostały one przeniesione do delfinarium w Hiszpanii. Jak się jednak okazuje, żadnych delfinów nie przenoszono, a wszystkie 3 samice które znajdowały się w delfinarium zmarły prawie rok wcześniej.

Przeprowadzone później śledztwo wykazało, że delfiny zmarły w wyniku zatrucia ołowiem. Doszło do niego ponieważ nurek który czyścił baseny używał obciążnika ze śrutem (co było zabronione i nie powinien być dopuszczony do wejścia z nimi na teren basenów). Niestety na skutek rozszczelnienia się obciążnika (nie wiadomo dokładnie kiedy czy w czasie przebywania w wodzie czy później) śrut ołowiany dostał się do basenu i został następnie został spożyty przez delfiny. Wszystkie trzy samice zmarły w sierpniu i wrześniu 2021 roku (w ciągu 20 dni), pozostałe delfiny przeżyły, ale po około trzech miesiącach leczenia.

Służby weterynaryjne, które początkowo badały sprawę określiły zdarzenie jako „wypadek”. Jednak Komisarz ds. dobrostanu zwierząt na Malcie odrzucił wniosek służb weterynaryjnych i po własnym śledztwie stwierdził, że: przypadek zasługiwał na znacznie większe zbadanie, uwagę i bardziej natychmiastową reakcję ze strony służb weterynaryjnych a dochodzenie przeprowadzone było powierzchowne oraz nie zgadza się z kwalifikacją sprawy jako „czystego wypadku”. Choć uznał, że nie było dowodów na celowe działanie ani rażące zaniedbanie, to pewien stopień zaniedbania miał miejsce przy więcej niż jednej okazji[14].

Co jakiś czas w internecie pojawiają się też protesty, dotyczące Mediterraneo Marine Park i warunków w jakich zdarza się, że żyją zwierzęta (dość brudne zbiorniki)[15].

Podsumowując

Patrząc więc na to jak wygląda maltańskie delfinarium i historię zwierząt, które są i były tu trzymane po pierwsze widać, że miejsce to nie pozwala im żyć w warunkach nawet choć trochę zbliżonych do takich jakie są dla nich naturalne. Zamiast możliwości pokonywania dłuższych dystansów, pływanie z prędkościami nawet 30 km/h czy nurkowania na większe głębokości, zmuszone są do pływania małych, betonowych zbiornikach, czasem dość długo nieczyszczonych.

A dodatkowo, nie oszukujmy się, pływanie razem z ludźmi nie jest dla nich przyjemnością, robią to bo zostały nauczone, że dostaną za to nagrodę. Co zresztą widać na pokazach w delfinariach, każda sztuczka, każda aktywność z ludźmi to otrzymane pożywienie.

Po drugie na przestrzeni 35 lat, przez jakie maltańskie delfinarium funkcjonuje trafiło tu 10 delfinów, które tu trafiły zostały schwytane na wolności. Z tych 10 żyje już tylko 1. Nie żyją też 2, które urodziły się tu w delfinarium.

Obecnie w delfinarium przebywa 5 delfinów (wszystkie to samce): Sol (~25 lat), Ninu (15 lat), Cha (15 lat), Rohan (7 lat), Luqa (6 lat).

Zmarło 11: Chigra (~8 lat), Hvicha (~15 lat), Pega (~17 lat), Bhudvan (?), Samba (~8 lat), Lucas (~13 lat), Estrella (~17 lat), Pinu (7 lat), Onda (~21 lat), Mar (~21 lat) i Melita (7 lat).

Mimo, że nie ma tu wielu zagrożeń jakie mogą spotkać te zwierzęta na wolności, to średni wiek jakiego dożyło te 11 delfinów to około 14 lat. Czyli około 10 lat niższy niż dożywają w innych delfinariach, nie mówiąc o połowie wieku jakiego mogą dożyć te zwierzęta.

No i ostatnim i bardzo poważnym powodem, czemu uważam, że maltańskie delfinarium nie jest dobrym miejscem dla tych zwierząt jest cała sytuacja z 2021 roku. Nie dość, że doszło do zaniedbań, przez które śmierć poniosły 3 delfiny to jeszcze próbowano to ukrywać i wprowadzano w błąd.

Znalazłem też kilka ciekawych wywiadów w maltańskim serwisie informacyjnym Lovin Malta:

Polecam też obejrzeć film „Zatoka delfinów” (the Cove)

Przypisy:

Zobacz też mój Przewodnik po Malcie