moja Malta

Trochę Malty na zdjęciach

Przeglądając ostatnio strony internetowe związane z Maltą trafiłem na trzy całkiem ciekawe, ze zdjęciami z wyspy.

  • Fan Page na Facebooku ”Malta Once upon a time„. A szczególnie album ”Malta, A long time ago 19th album„ z 39 zdjęciami XIX wiecznej Malty (jak zresztą sama nazwa wskazuje :) ).
  • maltain360.com z interaktywnymi panoramami kilkudziesięciu miejsc na Malcie i Gozo np. korytarz w Pałacu Wielkich Mistrzów, Fort Manoela czy Widok z Cytadeli na Gozo.
  • I ostatnia, nasza rodzima produkcja, Photo Crumble Blog ze świetnymi zdjęciami, których autorem jest Maciej Rachwaniec, od jakiegoś czasu mieszkający na Malcie.

Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wyglądała czy jak dziś wygląda Malta to polecam zajrzeć na te strony.

Tagi:

Drzewo Jezusa

Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa

Jakieś 500 metrów od Rabatu, wśród rosnących przy drodze sosen, stoi na poboczu trochę dziwnie wyglądający pień. Gdy patrzy się na niego z daleka nie wydaje się on być jakoś szczególnie wart uwagi – 3-4 metry wysokości, kilka gałęzi i w dodatku jest częściowo nadpalony. Zastanawiające może się za to wydać to, czemu obok pnia ktoś postawił kwiaty w wazonie i szklaną skrzynkę ze świeczkami.

Jeśli jednak podejdzie się bliżej i przyjrzy uważnie okaże się znacznie bardziej interesujący. Znajdujące się bowiem na drzewie pęknięcie kory przypomina kształtem postać ukrzyżowanego Chrystusa (można tez dopatrzeć się kształtu stojącej „pod krzyżem” postaci).

Kiedyś, kiedy pień był jeszcze jedną z przydrożnych sosen, drzewo znane był jako „Jesus Tree”. Widać też było, że miejsce to jest raczej znane wśród okolicznych mieszkańców, bo przynosili tu kwiaty i zapalali świeczki. Niestety te ostatnie najprawdopodobniej przyczyniły się do tego, że dziś z drzewa pozostał tylko kawałek pnia. Kiedy dwa lata temu po raz kolejny przyjechałem zobaczyć czy coś się zmieniło przy drzewie okazało się, że jest częściowo spalone i uschnięte. Ślady po ogniu widać było głównie w okolicy miejsca, w którym kilka lat wcześniej stały skrzynki ze świeczkami. Zaś w zeszłym roku po kilku bezowocnych próbach wypatrzenia drzewa z okien autobusu odnaleźliśmy już tylko stojący po drugiej stronie drogi jego ścięty pień.

Trochę szkoda sami przyznacie. Dla tych, którym nie dane było zobaczyć jak drzewo wyglądało kiedyś poniżej kilka zdjęć.

Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - 2004
Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - 2007
Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - szczegóły - 2007
Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - 2009
Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - 2010
Drzewo z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa - szczegóły - 2010

Maltańczycy za wprowadzeniem rozwodów

Prawo

Dziś tak trochę polityczno-religijnie bo o rozwodach. Czyli o czymś o czym trochę ostatnio głośno w kontekście Malty. :)

Dla tych, którzy nie wiedzą Malta jest obecnie jedynym krajem Unii Europejskiej, w którego prawo nie zezwala na rozwód. Jednak w najbliższym czasie ma to się zmienić. W ubiegłą sobotę na wyspach odbyło się bowiem referendum w tej sprawie, podczas którego 52,67% głosujących opowiedziało się za wprowadzeniem w maltańskim ustawodawstwie instytucji rozwodu. I choć referendum nie jest prawnie wiążące to Premier Malty Lawrence Gonzi przyznał, że należy uszanować wolę narodu i parlament powinien stworzyć odpowiednie przepisy prawne.

Warto dodać, że pytanie, na które odpowiadali w referendum Maltańczycy brzmiało: „Czy zgadzasz się na możliwość uzyskania rozwodu przez małżeństwa, które żyją w separacji od co najmniej czterech lat i nie istnieje racjonalne prawdopodobieństwo pojednania, o ile zagwarantowane będzie utrzymanie oraz zapewnione dobro dzieci?” Poza tym frekwencja wyborcza wyniosła 72% uprawnionych do głosowania, czyli była dość niska jak na Maltę.

Co da wprowadzenie prawa umożliwiającego rozwody na Malcie i czy jakoś zmieni Maltańczyków?

Wydaje mi się, że nie. Maltańczycy będą tacy jacy są teraz. Jedyne co może się trochę zmienić to postrzeganie społeczeństwa maltańskiego jako żarliwie katolickiego. Jakim czasami może się niektórym wydać przy przysłowiowych 365 kościołach, festach z hucznymi procesjami czy religii katolickiej zapisanej konstytucji. Bo wydaje mi się, że tak naprawdę niewiele się różnią pod względem religijności od Polaków.

Jak jest z rozwodami wśród Maltańczyków w tej chwili?

W tej chwili prawo na Maltańskie uznaje rozwody swoich obywateli przeprowadzone w innych krajach tylko gdy dotyczą osób na stałe zamieszkałych za granicą lub tych, których współmałżonek jest cudzoziemcem (podobno rocznie około 30 przypadków). W określonych przypadkach możliwe jest też unieważnienie stwierdzenie nieważności małżeństwa (rocznie około 150-200 przypadków).

A co może być w przyszłości?

Teoretycznie można by przyjąć, że społeczeństwo maltańskie podobne jest w tej kwestii do polskiego, bo sprawy rozwodów dość mocno związane są z religią (w przypadkach Polski około 90% osób deklaruje się jako katolicy, a w przypadku Malty około 95%). Można by więc założyć, że przy populacji jakieś 100 razy mniejszej wypadało by na Malcie jakieś 650 rozwodów rocznie. Czy rzeczywiście tak będzie?

Może to dziwnie zabrzmi, ale prawdę mówiąc trochę nie mogę się doczekać jak będzie wyglądał pierwszy rok po wprowadzeniu rozwodów na Malcie. Czy będzie jakiś wielki boom rozwodowy czy nie? :)

Tagi:

© moja-Malta.pl 2000-2012 Strona zbudowana przy pomocy WordPress