1 listopada i Malta

Dziś w dniu Wszystkich Świętych zwyczajowo wspomina się zmarłych, więc tak mi przyszło do głowy żeby napisać kilka słów o Polakach, którzy w czasie II wojny światowej zginęli na Malcie.

W latach 1940-1944 służyło tu wielu Polaków, głównie były to załogi polskich okrętów ale pojawiali się tam także polscy lotnicy.

Malta 2007 – lecimy

No to w drogę, ale najpierw to by wpadało się spakować. A jedyną chwila, którą udało nam się z Martą przeznaczyć na spakowanie był czwartkowy wieczór. Pakowanie zakończyło się tuż koło północy, więc skoro musieliśmy być na lotnisku trochę po 3 rano to pomyśleliśmy: po co się kłaść spać? Teraz to już wiem po co. 🙂 Żeby przez 6 godzin w Luton nie wyglądać jak zombie i nie czuć się podobnie.

Powrót

Uff… wreszcie z powrotem. Po ponad dwóch miesiącach udało mi się przywrócić możliwość dodawania treści do strony.

W między czasie trochę się wydarzyło m.in. udało mi się spędzić tydzień na Malcie. Ale o tym wszystkim w następnym wpisie, już niedługo.

Fast foodowy dzień

Ostatnio z lekkim przerażeniem stwierdziłem, że moje jedzenie coraz bardziej zaczyna opierać się na fast foodach.

No bo tak, śniadanie – „Pan Kanapka”, obiad – McDonalds albo pizza, a kilka dni temu nawet kolacje zjadłem w KFC. Pfuj.

Nostalgia

Ehhh… jak to się dzieje raz na jakiś czas znów dopadła mnie nostalgia za Maltą. Brrr…

A na to wszystko złożyło się kilka rzeczy. Po pierwsze rano istny maltański upał a do tego lektura „W Tunisie i na Malcie” Bełzy. Później rozmowa o kolejnej osobie na Malcie (Australijski Wysoki Komisarz na Malcie nazywa się Jurek Juszczyk…

Tracenie czasu na lotnisku

Siedzę właśnie w hali odlotów na Okęciu i próbuję „stracić” trochę czasu. Przyjechałem tu tylko odprowadzić kogoś, a w pracy muszę być dopiero za półtorej godziny.

Przede mną na tablicy odlotów powoli przewijają się nazwy miast: Londyn, Paryż, Praga, Monachium, Zurich, Frankfurt i tak sobie myślę…